Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weekendowa Cukiernia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Weekendowa Cukiernia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 lutego 2010

Czekoladowe bezmaczne brownies z truskawkami. Weekendowa Cukiernia w lutym.


Gospodynia Weekendowej Cukierni w tym miesiacu jest Olcik, autorka Internetowej kawiarenki. Wszystkie Jej propozycje brzmia zachecajaco, jednak tradycyjnie zdecydowalam sie na realizacje jednej. Od razu wiedzialam, ze brownies bedzie tym czego nam trzeba. Jakis czas temu zmierzylam sie z brownies po raz pierwszy i postanowilam, ze bede je piec czesciej. Bardzo nam wtedy zasmakowalo i tym razem rowniez. No ale czemu sie dziwic? Toz to sama czekolada :D
Przepis pochodzi z "The Australian Women's Weekly" a dodatek truskawek to pomysl Olcik.
Cytuje za autorka.


Skladniki;
35 g kakao
80 ml gorącej wody
150 g gorzkiej czekolady, roztopionej
150 g masla, roztopionego
230 g ciemnego brazowego cukru
100 g zmielonych orzechow laskowych
4 jajka
100 g truskawek (mogą byc mrozone)
kakao do posypania

Wykonanie;
Kakao wymieszac z goraca woda do gładkosci. Wlac do niego roztopiona czekolade, maslo, wsypac cukier, orzechy i dodać zoltka. Zmiksowac. Dodac truskawki. Bialka ubi na sztywna piane. Delikatnie polaczyc z czekoladowym ciastem. Blaszke o boku 19 - 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przelac do niej czekoladowa miksture. Piec w temperaturze 180ºC przez 60 - 70 minut. Przestudzic 15 minut w blaszce, wyjąć na talerz, do gory spodem, zerwac ostroznie papier. Oproszyc kakao, pokroic na kwadraty.

wtorek, 19 stycznia 2010

Styczniowe wydanie Weekendowej Cukierni- Potrojnie czekoladowe ciasto



W tym Nowym Roku postanowilam czesciej brac udzial w akcjach kulinarnych. Jest to dosc trudne do realizacji zadanie z kilku powodow, ale sie postaram. Najwiekszym ograniczeniem jak wiadomo jest czas. Zwykle w dni kiedy sa ciekawe dla mojego podniebienia akcje zajmuje mnie praca, wyjazd, goscie czy nadzwyczaj uaktywnia sie moja corka ;) Dlatego baaaardzo ucieszyla mnie informacja Polki, ze Weekendowa Cukiernia przeobrazi sie troche. I mamy teraz az miesiac na realizacje choc jednej z kilku propozycji prezentowanych przez aktualnego prowadzacego. Wszyscy sie ze mna zgodza, ze w ciagu miesiaca duzo latwiej znalezc choc jeden dzien niz w ciagu tygodnia czy nawet dwoch. O jednym weekendzie nie wspomne. W styczniu WC prowadzi Gos, autorka bloga Sweet Art, a poniewaz wszystkie trzy propozycje sa bardzo ciekawe, postanowailam wybrac jedna. Styczen i zima to dla mnie okres czekoladowy. Dlatego postanowilam zrealizowac pierwsza propozycje- ciasto potrojnie czekoladowe. Przepis czasochlonny w wykonaniu. Miksowanie zoltek z czekolada, ubijanie bialek ... Obie czynnosci po 3 razy!!! No i tyle czekania.... Na szczescie nagroda bardzo smaczna i oczywiscie baaardzo czekoladowa. Na tyle, ze musialam kroic bardzo skromne kawalki ciasta i zdaze nim obdzielic kilka osob :) Polecam z dodatkiem lodow i owocow. Przepis cytuje za Gos.


Skladniki;

Spod-
150g gorzkiej czekolady
100g masla
5 jaj
1 lyzka kakao
175g cukru

Mus ciemny-
100g gorzkiej czekolady
100g masla
3 jaja
115g cukru
2 lyzeczki kakao
2 lyeczki zelatyny

Mus jasny-
65g bialej czekolady
skorka pomaranczowa (otarlam skorke z calej pomaranczy)
3 jaja
115g cukru
2 lyzeczki zelatyny


Wykonanie;
Nagrzac piekarnik na 180C. Blache o srednicy 20cm wysmarowac maslem.
Czekolade z maslem rozpuscic w kapieli wodnej (ja rozpuszczam w mikrofali). Ostudzic. Zoltka zmiksowac z kakao, dodac do czekolady. Ubic bialka na sztywno i dodawac stopniowo cukier, az piana bedzie sztywna. Ubite bialka wymieszac z masa czekoladowa i wylac do foremki. Piec ok 25 min. Ostudzic.
Ciemny mus wykonac tak jak spod, przy czym razem mz ubitymi bialkami dodac do masy czekoladowej zelatyne rozpuszczona w 80 ml cieplej wody. Wylac na spod i wlozyc do lodowki na minimum 2 godziny.
Jasny mus przygotowac tak jak ciemny, przy czym czekolade rozpuscic bez masla i doac do niej skorke pomaranczowa. Wylac na ciemna mase. Calosc wlozyc do lodowki na cala noc.

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Francuski jablecznik


Nigdy nie bralam udzialu w Weekendowej cukierni. Nabralam ochoty juz jakis czas temu ale nie wystarczylo mi odwagi. Zawsze balam sie, ze czasu braknie, ze nie zdaze, nie wyjdzie itp. itd. Przemowila ciekawosc. Wszyscy uczestnicy przygotowuja slodkosci z tego samego przepisu. I tylko od wykonujacego zalezy efekt koncowy. Czasem bylam zaskoczona jak inaczej potrafi wygladac to samo. Przy okazji zapisalam sie do innej akcji ale o tym innym razem, jak juz dojdzie do skutku ;) Weekendowej Cukierni przewodniczy tym razem Mafilka z bloga "Zaczynam kucharzenie". Podala ona przepis na jablecznik francuski, ktory okazal sie strzalem w dziesiatke- uwielbiam takie zwarte jableczniki.

Skladniki;

75 g miekkiego masla

150 g cukru

2 lyzki cukru waniliowego

szczypta soli

4 jaja

100g maki pszennej tortowej

50g maki ziemniaczanej

lyzeczka proszku do pieczenia

3-5 dowolnych jablek

150 g gestej smietany (uzylam jogurtu naturalnego)

Wykonanie;

Tortownice o srednicy 24 cm (uzylam 20) wysmarowac maslem. Piec nastawic na 170 C. W misce utrzec na gladko maslo z 100g cukru i lyzka cukry waniliowego. W trakcie ucierania dodac maki wymieszane z proszkiem do pieczenia i jaja. Mase wylac na spod tortownicy i docisnac tak aby powstala rowna powierzchnia. Jablka oczyscic i pokroic w szesnastki. Owoce ulozyc na spodzie i wlozyc tortownice do piekarnika na 35 min. Jogurt polaczyc z 2 jajami, pozostala czescia cukru i cukru waniliowego . Mase wylac na podpieczone ciasto i piec kolejne 20-30 min. Po ostudzeniu mozna oproszyc cukrem pudrem.