poniedziałek, 15 listopada 2010

Sweet Paul Magazine, Holiday Issue!


Myślę, że polubiliście Sweet Paul'a :) Ja zakochałam się w Jego blogu od pierwszego wejrzenia. Potem regularnie odwiedzałam a od niedawna zachwycam się Jego magazynem i cieszę się niezmiernie, że jest dostępny online. Dziś na dzień dobry zaskoczyła mnie informacja, że wczoraj ukazało się Świąteczne wydanie. Pełne inspiracji, pomysłów na oryginalne opakowanie prezentu, przygotowanie świątecznych łakoci i pomysłów na prezenty dla bliskich. Aż 124 strony! Kolejny numer dopiero 20 lutego ale myślę, że warto poczekać.

Zapraszam do lektury "Sweet Paul Magazine".

niedziela, 14 listopada 2010

Shake z granatem







Niedzielny, leniwy post. Dokładne proporcje na pierwszym zdjęciu, lodów użyć według uznania. W celu wykonania- umieścić składniki w blenderze i zmiksować. Prosto, odżywczo i smacznie.
Smacznego popołudnia!

czwartek, 11 listopada 2010

Krem kawowy

Kilka dni temu dostałam prezent. Niespodziewany, przesympatyczny, od serca. Ciocia męża podarowała mi książkę ze swoich kulinarnych zbiorów; "Jak gotować- praktyczny poradnik kucharski z 1930 r." autorstwa Marii Disslowej. Niezwykle proste receptury, które realizujemy w naszych czasach, często pod nieco zmienioną nazwą. Okładka podręcznika jest zniszczona, stronice poplamione. Widać, że czytana była bardzo często i równie często wykorzystywano z niej przepisy. Najwięcej uwagi poświęcam właśnie tym najmocniej zniszczonym kartom. Książka ma ponad 500 stron i jestem pewna, że często będę do niej zaglądać.


Od niedawna dostrzegam urok książek bez fotografii. Działają na wyobraźnię i wyostrzają zmysły. Pozwalają nie sugerować się, że coś miało wyjść tak czy inaczej. Efekt nie musi być taki jak oczekiwany, ważne że jest równie smakowity. Z przyjemnością mogę wykonać zdjęcie do deseru, który fotografii w poradniku nie miał.

Pierwszym który postanowiłam zrealizować, jest przepis na krem kawowy. Deser idealny dla wielbicieli panna cotty. Dla tych, którzy nie tolerują żelatyny polecam zaopatrzenie się w agar gdyż jest on świetną substancją żelującą. Idealny w połączeniu z sosem czekoladowym.


Krem kawowy.
Cytuję za "Jak gotować"- Maria Disslowa

Składniki;
3 dag kawy (1/4l)
4 żółtka
1/2 małej laski wanilii
12 dag cukru
1/4 l śmietanki kremowej
1/4 l mleka
15 dag żelatyny

Wykonanie;
Ubić żółtka z cukrem. Ugotować mleko z przeciętą wzdłuż wanilią, wlewać mleko do żółtek i ubijać na ogniu. Zaparzyć 3 dag mocnej kawy (powinna być pełna szklanka), włożyć do gorącej kawy wymoczoną żelatynę, gdy się rozpuści, wlać kawę do mleka i żółtek, odstawić do ostygnięcia, wlać do formy, zastudzić w zimnym miejscu. Podać z ciastkami.

piątek, 5 listopada 2010

Gifted Magazine i sos do spaghetti.


Siedzę na walizkach. W myślach obliczam czy aby na pewno ubrań wystarczy, którą płytę zabrać do samochodu. Jadę z rodziną na weekend do rodziców :)
Zostawiam Wam link. Kilka dni temu autorka bloga Creature Comforts zaprezntowała "Gifted Magazine". Od kiedy go przejrzałam (na głębszą lekturę zdecyduję się po powrocie), zaczynam planować święta. Wiem, wiem.... stanowczo za wcześnie.... Ale to pierwsze święta od kilku lat w Polsce i chciałabym by były wyjątkowe. Zapraszam do lektury pod tym adresem- "Gifted Magazine".


A na obiad polecam spaghetti z sosem z cukini i papryki.


Składniki;
1 cebula
1 czerwona papryka
1 cukinia
puszka miazgi pomidorowej
sól
pieprz
suszona bazylia
olej

Wykonanie;
Cebulę drobno posiekać i zeszklić, dodać pokrojoną w kostkę paprykę oraz cukinie. Zalać miazgą pomidorową i przyprawić łyżeczką suszonej bazylii, solą i pieprzem. Podawać do makaronu.

środa, 3 listopada 2010

Muffinki czekoladowe Nigelli



Pieczenie muffin to jedno z ulubionych zajęć mojego dziecka. Ciasto muffinkowe nie musi być wymieszane dokładnie więc ja tylko podaję składniki córce a ona sobie miesza. Z zapałem i dokładnością godnych prawie trzylatki. Zatem gdy tylko ma na to ochotę bierzemy miskę, mieszamy i pieczemy :)
Przepis od Nigelli. Autorka zaleca użycie kawałków białej czekolady, ja użyłam groszków z ciemnej.


Składniki;
200 g mąki
25 g kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka mielonego cynamonu
115 g brązowego cukru
185 g czekolady połamanej na kawałki
2 jaja
100 ml oleju
225 l mleka


Wykonanie;
Składniki suche połączyć w misce. W drugiej misce wymieszać jaja z mlekiem i olejem. Mieszankę sypką przelać do mokrych składników, dodać kawałki czekolady i wymieszać. Masę rozdzielić do formy muffinkowej i piec 20 min w 200C.

niedziela, 31 października 2010

Pulpety. Pod mozzarellą.


Wyszperałam w sieci kilka ciekawych blogów. Kulinaria i design. Bawi mnie, jak bardzo nie przeszkadza mi niezrozumienie tekstu. Część z blogów pisana jest bowiem w języku rosyjskim i francuskim. Co tam język. Zatapiam się w zdjęciach, nie w słowach. Odkrywanie takich miejsc w sieci mocno mnie relaksuje. Nie będę reklamować tutaj żadnych moich odkryć. Większość z Was jest pewno ich obserwatorem na co dzień. W wolnej chwili dodam do listy blogów, które ja obserwuję. Dokończę wpis i idę zatracać się dalej, póki mam na to czas :)

Danie, które dziś prezentuję jest proste i niesamowicie smaczne. Zwykle podaję z ziemniakami i surówką. Pulpety przygotowuję w wolnej chwili, odstawiam do lodówki i zapiekam kolejnego dnia. Dla zapracowanych ale i wymagających.
Smacznego!


Składniki;
700 g mięsa mielonego (używam wieprzowego)
2 jaja
2 małe cebule lub 1 duża
3 ząbki czosnku
łyżeczka posiekanej natki pietruszki
pół łyżeczki suszonego oregano
pół łyżeczki majeranku
sól i pieprz
kulka sera mozzarella, pokrojonego w plastry
3 łyżki sera cheddar, startego
250 ml wywaru z warzyw
łyżka przecieru pomidorowego
olej


Wykonanie;
Cebulę drobno pokroić, czosnek zmiażdżyć i posiekać. Mięso mielone połączyć z jajkami, cebulą, czosnkiem, majerankiem, oregano, natką pietruszki, solą i pieprzem. Uformować kulki, które następnie obsmażyć na złoty kolor ze wszystkich stron. Pulpety (razem z tłuszczem ze smażenia) umieścić w żaroodpornym naczyniu, zalać bulionem rozmieszanym z przecierem pomidorowym. Na wierzchu ułożyć plastry mozzarelli, posypać startym serem cheddar. Piec w 180 C, ok 30-40 min.

niedziela, 17 października 2010

Lonny magazine Oct/Nov 2010



Czy jest ktoś kto nie lubi magazynów online? Są darmowe, dostępne na wyciągnięcie linka :D Wystarczy podesłać link znajomemu by podzielić się wartościowym artykułem czy zdjęciem.
Pamiętam zdziwienie niektórych osób gdy zaproponowałam lekturę "Sweet Paul Magazine". Nie wszyscy wierzyli, że to magazyn dostępny online. A jednak :)
O jednym wydaniu "Lonny magazine" pisałam tutaj. Dziś proponuję kolejny numer, wydany w rocznicę istnienia. Wiosenne, radosne zdjęcia nastrajają naprawdę pozytywnie!
Magazyn można zobaczyć pod tym adresem.

sobota, 16 października 2010

Chleb pszenno żytni z ziemniakami. World Bread Day 2010.


Chleb piekę gdy mam na to ochotę. Nie co tydzień, nie co miesiąc. Czasem przychodzi mi ochota na pachnący, cieplutki bochenek i wtedy piekę. Na chleb trzeba mieć czas.
Mimo to, gdy już zaaklimatyzowałam się w nowej od jakiegoś czasu kuchni, zakwas zagościł natychmiast. Poczułam potrzebę posiadania go i czuję się bezpiecznie gdy wiem, że jest w lodówce. A niech sobie jest :) Częściej piec nie mogę na chwilę obecną, może dlatego taki skromny bochenek, tak bardzo nas cieszy.


Od pięciu lat, co roku blogerzy świętują Światowy Dzień Chleba. W tym roku biorę udział po raz pierwszy. To jedna ze wspanialszych akcji.
Upiekłam bochenek chleba pszenno-żytniego z ziemniakami. Przepis opublikowała Mirabbelka na forum Cin Cin, pochodzi jednak z forum Sauerteig. Recepturę cytuję za Mirabbelką (przygotowałam z połowy porcji).


Składniki:
1000 g mąki pszennej chlebowej (np. typ 750)
550 g mąki żytniej chlebowej
300 do 400 g zakwaszonego ciasta
300 g gotowanych ziemniaków (potłuczonych lub przeciśniętych przez praskę – dobre zastosowanie dla pozostających ziemniaków z poprzedniego dnia)
ok. 0,5 l letniej wody (w zależności od wilgotności maki)
1,5 łyżki (35 g) soli
1 -2 łyżki dowolnych ziół (jeśli lubimy)

Wykonanie:
Wszystkie składniki dokładnie wymieszać i wyrabiać ok. 5 minut. Odstawić na 20 minut i jeszcze raz wyrabiać przez 10 minut. Z ciasta uformować kulę i przełożyć na blachę wyłożoną papierem bądź dobrze wysypanego mąką koszyka. Zostawić do wyrośnięcia na ok. 2 godziny w ciepłym miejscu. Piekarnik rozgrzać do 250 st.C. Bezpośrednio przed włożeniem do piekarnika chleb posmarować bądź spryskać delikatnie wodą.

Pieczenie:
20 minut w temp. 250 st.C, potem obniżyć do 180 st.C i piec jeszcze 40 minut.

sobota, 9 października 2010

Gofry


Gofry są wspomnieniem dzieciństwa. Mieliśmy w domy gofrownicę. Nie taką jak nowoczesne, z teflonową powłoką. Taką "zwykłą". Pamiętam, że gdy światełko zgasło trzeba było urządzenie obrócić na drugą stronę co zapewniało dokładne upieczenie placka z obu stron. Z naszej gofrownicy placki zawsze smakowały wyśmienicie. Dzięki uprzejmości koleżanki z pracy raczyliśmy się goframi z cukrem pudrem. Takie są najlepsze na śniadanie.
Zapraszam na gofry. Ciasto wykonałam według Michel'a Roux ( książka "Jajka" ).
Przepis cytuję za autorem.


Składniki;
160 g mąki
15 g drobnego cukru, dodatkowo 1 szczypta
1 szczypta soli
50 g stopionego masła
2 jajka, żółtka i białka oddzielnie
270 ml mleka
kilka kropli esencji waniliowej lub pomarańczowej albo trochę skórki startej z cytryny

do smażenia i dekoracji;
20 g miękkiego masła
cukier puder lub drobny cukier do posypania, ewentualnie miód lub syrop klonowy


Wykonanie;
Aby zrobić ciasto gofrowe, mieszamy w misce mąkę, 15 g cukru, sól, stopione masło, żółtka jajek i jedną trzecią mleka. Roztrzepujemy lekko na gładką masę, stopniowo dolewając resztę mleka. Dodajemy ulubiony aromat, przykrywamy miskę folią spożywczą i odstawiamy, dopóki gofrownica się nie nagrzeje (5-10 minut).
W małej miseczce ubijamy białka ze szczyptą cukru na gęstą pianę (ale nie tworzącą wierzchołków). Za pomocą trzepaczki delikatnie mieszamy ją z ciastem gofrowym.
Gofrownicę smarujemy cienką warstwą miękkiego masła; nalewamy łyżką wazową tyle ciasta, żeby zapełniało foremkę. Przykrywamy i pieczemy gofry 3-4 minuty, według gustu. Niektórzy wolą suche i chrupiące, inni- miękkie i delikatnie zrumienione. Resztę gofrów przyrządzamy w ten sam sposób. Nie trzeba za każdym razem smarować gofrownicy, wystarczy to zrobić po trzeciej czy czwartej partii.
Gofry podajemy natychmiast na ciepłych talerzach lub dużym półmisku. Posypujemy cukrem pudrem lub drobnym cukrem bądź polewamy odrobiną miodu albo syropu klonowego.

niedziela, 3 października 2010

Devil's food cake


Dziś 3 październik. Data jak każda inna. Właśnie sobie uświadomiłam, że to już nie lato. Że już czuć zimę. Że niedługo z okien wystaw będą witać nas mikołaje i choinki. Że czas przygotować ciasto na krajankę. Czas pędzi jak szalony- te słowa ostatnio często płyną z moich ust. Nie potrafię stanąć w miejscu bo zbyt wiele się dzieje. Oby przyszły rok płynął nieco wolniej i spokojniej, ja poproszę!


Dziś pierwszy dzień od kilku tygodni, kiedy nie pędzę, nie myślę o tym o do zrobienia i że już ostatnia chwila na to czy tamto. Nawet ciasto które dziś prezentuję miało być na wczoraj :) Wypatrzyłam je u Nigelli w "Kitchen" i zaznaczyłam jedną z kilkunastu karteczek. Wygląda obłędnie. Smakuje mocno czekoladowo. Raczej zbyt mocno więc polecam podać z dodatkiem lodów śmietankowych lub waniliowych. Powiedziałabym, że to murzynek w czekoladowej oprawie.


Składniki;
50 g kakao
100g cukru muscovado
250 ml wrzącej wody
125 g miękkiego masła
150 g cukru
225 g mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
2 łyżeczki ekstraktu wanilii
2 jaja

Na polewę;
125 ml wody
30 g cukru muscovado
175 g masła, pokrojonego w kostkę
300 g gorzkiej czekolady, połamanej na kawałki


Wykonanie;
Piekarnik rozgrzać o 180C.
Dwie formy o średnicy 20cm wyłożyć pergaminem lub natłuścić.
Kakao i 100 g cukru muscovado umieścić w misce, wlać wrzącą wodę i mieszać do rozpuszczenia. Gdy uzyskamy masę o gładkiej konsystencji odstawić do przestudzenia. Masło utrzeć z cukrem na puszysto. Mąkę połączyć z proszkiem do pieczenia i sodą. Ucierając masło dodawać po łyżce mieszanki mącznej. Następnie dodawać kolejno jaja. Na koniec wlać masę czekoladową i wymieszać. Rozdzielić miksturę pomiędzy obie formy i wstawić do piekarnika na ok 30 min (lub do próby tzw. suchego patyczka). Po upieczeniu pozostawić w uchylonym piekarniku na 10 min.
W czasie pieczenia ciast przygotować polewę. Wodę, 30 g cukru muscovado i 175 g masła umieścić w garnku i ogrzewać na wolnym ogniu do rozpuszczenia i połączenia. Gdy mikstura zawrze zdjąć z palnika i wmieszać kawałki czekolady. Odstawić masę na ok. 1 godzinę mieszając co jakiś czas. Gdy ciasta wystygną połowę polewy rozsmarować na jednym cieście. Przykryć drugim i udekorować pozostałą częścią polewy.