czwartek, 16 kwietnia 2009

Creme brule


To moje drugie podejscie do tego deseru. Udane, moim skromnym zdaniem. Za pierwszym razem uzylam esencji waniliowej zamiast tradycyjnej laski wanilii. Teraz nie popelnilam tego bledu i smak wanilii jest bardzo intensywny. Wykorzystalam przpisz bloga Kwestia Smaku.



Skladniki;
500 ml smietanki kremowki
6 zoltek
1/3 szkladnki cukru
5 lyzek brazowego cukru
1 laska wanilii


Wykonanie;
W rondlu powoli zagotowac smietanke z cukrem i ziarenkami z laski wanilii. Gdy zacznie sie gotowac zdjac z ognia i wystudzic. Zoltka delikatine ubic, nie na puszysto. Dolac smietane z cukrem, po lyzce, za kazdym razem mieszajac tak, by nie napowietrzac kremu. Przez sitko przelac krem do foremek. Zapiekac w piekarniku nagrzanym do 100C przez ok 50 min. Krem studzic przez minimum 5 godzin. Po tym czasie powierzchnie kazdego kremu posypac lyzka cukru i karmelizowac przy uzyciu palnika lub pod grillem, tak by utworzyla sie skorupka.

8 komentarzy:

  1. Pychota, lubie takie desery...

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyszności! Nigdy nie robiłam jeszcze, ale może kiedyś. Mniam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Z przyjemnością bym spróbowała :) Jeszcze nigdy nie robiłam, ale wykręcałam się brakiem palnika :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie wygląda
    a te maliny.. ach!
    ja muszę w końcu zrobic swoje pierwsze podejście:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prześliczny deser i bardzo kuszący :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kto by uwierzyl?? ja jeszcze nie probowalam tego kremu... chyba jest czego zalowac...?? :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewa, podrzuć jedną miseczkę z zawartością. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Malgosiu, niestety braklo :D

    OdpowiedzUsuń