piątek, 23 lipca 2010

Lonny magazine


Trochę inspiracji. Magazyn jest darmowy i dostępny online.

Zaktualizowałam listę blogów, na które zaglądam. Jest ich już całkiem sporo.

Miłego popołudnia :)

poniedziałek, 19 lipca 2010

Muffinki cytrynowe z jagodami

Muffiny. Po prostu.
Przepis na forum Cin Cin opublikowała Paulinka. Cytuję za autorką.


Składniki;
2 2/3 szkl. mąki
1 łyżka proszku do pieczenia
duża szczypta soli
1/2 szkl. cukru
skórka otarta z 1 cytryny
2 jajka
1 szkl. mleka
2/3 szkl. oleju
1 1/2 szkl. jagód
3 łyżki masła stopionego
1/2 szkl. cukru


Wykonanie;
Rozgrzać piekarnik do 200 st, foremki do muffinów posmarować masłem. Mąkę przesiać, dodać pozostałe suche składniki. Jajka rozbełtać, dodać do nich mleko i olej, dodać do suchych składników i tylko wymieszać do momentu gdy masy zaczną się łączyć. Wsypać jagody i bardzo lekko i krótko wymieszać. Przełożyć masę do przygotowanych foremek. Piec ok 20 min, aż będą pięknie rumiane, sprawdzić patyczkiem- powinien być suchy. Po wyjęciu z piekarnika zostawić w foremkach na 2 min, wyjmować po jednej, moczyć górę w rozpuszczonym maśle i potem leciutko obtoczyć w cukrze (są równie smaczne bez tego).


sobota, 17 lipca 2010

Wyszperane w sieci; Lunchskins

Kiedyś były woreczki foliowe. Potem zastąpiły je plastikowe pudełka. Dziś możemy zapakować kanapki do pracy/szkoły w coś ładniejszego :) Podejrzewam, że trzeba mieć ich kilka gdyż brudzą się tak samo jak inne opakowania a nie wysychają w sekundę. No ale i śniadania do pracy mogą być modnie zapakowane. To świetny pomysł na ograniczenie zużycia folii. Niestety raczej nie do nabycia w Polsce. Lunchskins.

środa, 14 lipca 2010

Tarta cytrynowa.


Tarta jest mmmmocno cytrynowa! Świetna "słodycz" w tak upalne dni.
Przyznam szczerze, że w taką pogodę mało mnie w kuchni. W dodatku kuchenne lenistwo potęguje praca, którą rozpoczęłam z początkiem tygodnia. Mało mnie więc na blogu ale o nim nie zapominam :)
Przepis na te tarte pochodzi z magazynu-książki wydanego przez Good Housekeeping "All-time favourite Summer cookbook".


Składniki na ciasto;
150 g mąki
szczypta soli
75 g masła, schłodzonego, pokrojonego w kostkę
50 g cukru pudru
2 żółtka

nadzienie;
1 jajo i 4 żółtka
150 g jasnobrązowego cukru
skórka i sok (150ml) z 4 cytryn
142 ml śmietany


Wykonanie;
Piekarnik rozgrzać do 190C.
Mąkę, sól i masło umieścić w robocie kuchennym. Zmiksować je trybem pulsującym do uzyskania konsystencji bułki tartej. Dodać cukier puder i ponownie zmiksować. Połączyć z zółtkami. Mase przełożyć na stolnice i zagnieść kule. Schłodzić w lodówce przez 30 min.
Ciasto uformować w formie do tarty i schłodzić przez kolejne 30 min. Po tym czasie wyłożyć na ciasto papier do pieczenia i wysypać fasole. Podpiec ciasto przez 10 min, usunąć fasolę oraz papier i piec kolejne 8-10 min. Wyjąć.
Zredukować temperature w piekarniku do 170C.
Jajo, żółtka i cukier ubić na puszystą maese. Delikatnie wmieszać sok oraz skórke cytrynową. Odstawić na 5 min. Połączyć ze śmietaną.
3/4 masy wylać na podpieczony spód i włożyć do piekarnika na 20-30 min. Następnie wlać pozostałą część i piec do ścięcia.

niedziela, 4 lipca 2010

Mrożony sernik z Baileys'em i czekoladą





Przepis ten pochodzi z magazynu "Good Food" (lipiec 2010), jednego z ostatnich anglojęzycznych magazynów, jakie udało mi się skrzętnie spakować i wywieźć :D
Mrożony sernik to idealna propozycja na tak upalne dni. Jest również świetnym pomysłem dla zapracowanych. Można go przygotować na kilka dni przed podaniem i przechowywać w zamrażalniku na tzw "nagły wypadek". Genialny pomysł na wykorzystanie nadmiaru lodów lub sera.
Przyznam, ze użyłam tylko połowę z wskazanej ilości likieru. Wskazane 100 ml zintensyfikowałoby jednak smak. W moim torcie, smak alkoholu był słabo wyczuwalny.
Użyłam mniej cukru (ok 50 g) i tego nie żałuję, gdyż sernik nie był zbyt słodki.
Myślę, że dobrym rozwiązaniem będzie wykonać taki deser w dwóch mniejszych porcjach. Przed podaniem ciasto powinno odstać chwilę w cieple. Jeśli nie planujemy zjeść całego jednego dnia mniejsze porcje będą wygodniejsze.


Składniki;
250 g niesolonego masła
500 g herbatników
czekolada, do starcia na wierzchu tortu
500 g miękkiego sera (np. philadelphia)
200 ml śmietany 30%
100 g cukru
500 g lodów waniliowych, zmiękczonych
200 ml likieru Baileys (można użyć innego kawowego np. Tia Maria)
50 ml espresso, schłodzonego, lub mocnej kawy


Wykonanie;
Masło rozpuścić. Herbatniki umieścić w foliowej torebce i rozkruszy wałkiem, można też użyć malaksera. Drobno skruszone ciastka wymieszać z masłem. Formę o średnicy 20 cm wyłożyć folią spożywczą. Z pergaminu wyciąć kółko wielkości dna i włożyć je na spód naczynia. Przygotowaną masą herbatnikową wylepić dno oraz boki tortownicy o średnicy 20 cm.
W dużej misce utrzeć na puszysto ser, stopniowo dodawać śmietanę oraz cukier. Kremową masę wmieszać do lodów, dodać likier oraz espresso, zamieszać. Mieszankę wylać do przygotowanej formy, zakryć folią i umieścić w zamrażalniku na min. 3 godziny.
Na 20 min przed planowanym podaniem, wyjąć deser z zamrażalnika. Oprószyć startą czekoladą.

piątek, 2 lipca 2010

Błyskawiczne ciasto z owocami, na oleju


Ciasto jest propozycją na utylizacje jabłek. Maksymalnie szybką w wykonaniu i bardzo smaczną.
W tak upalne dni ciężko jest znaleźć chęci na stanie w kuchni. Miło jest natomiast zjeść coś tak smacznego i pożywnego do popołudniowej herbaty.

Przepis opublikowała Rózia na forum Cin Cin.
Aby owoce nie opadały na dno podczas pieczenia ciasta, polecam obtoczyć je w mące.


Składniki ;
4 jaja
0.5 szklanki cukru
1 łyzka cukru waniliowego
0,5 szkl. oleju
1,5 szkl. maki luksusowej
1,5 lyżeczki proszku do pieczenia
jabłka (lub inne owoce)

Wykonanie;
Jaja utrzeć z cukrem, stopniowo dodawać olej i mąke wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Zmiksować do połączenia. Formę keksową natłuścić i przelać do niej przygotowane ciasto. Posypać pokrojonymi w kostkę owocami. Piec ok 60 min w 180C.

sobota, 26 czerwca 2010

Sernik z ziemniakami. Zmiany.




Od dawna nosiłam się ze zmianą nazwy bloga. Ciężko było mi wybrać nowe imię dla tego miejsca. Wiem jednak, ze to już czas i chcę tej zmiany. Oczywiście kilkakrotnie wpisywałam nazwę w panelu ustawień bloga, tyleż samo razy kasowałam bo do głowy przychodził inny pomysł. Chciałam by było prosto. I jest.
Nie potrafiłam pójść za radą kilku osób i założyć nowego bloga. Chciałabym kontynuować tego. Powiedzmy, że będzie to jego drugi rozdział :) Tym samym zmieniłam także adres witryny. Etap Irlandia jest dla mnie zakończonym.
(Marzyłam żeby o tym napisać :) )

Mam możliwość przestudiować wnikliwie książkę "Kuchnia Polska" z1970 r (Wyd. PWE). Jak się domyślacie robię to wnikliwie. Książka jest mocno zużyta, nie ma już pierwotnej okładki, co świadczy tylko i wyłącznie o jej świetności. Pierwszy wypróbowany przepis to sernik z ziemniakami. Zaintrygował mnie dodatek ziemniaków i skutecznie podbił nasze kubki smakowe. Musze tez przyznać, że ciasto półkruche z tego przepisu jest genialne! Receptura będzie moją ulubioną.


W książce miary podane są w dekagramach, miara proszku do pieczenia przedstawiona jest jako np. 1/2 opakowania. Interesujące jest również samo zaprezentowanie przepisu. Cytuję "Przyrządzić sernik według przepisu na "Sernik z ucieraną różą (cukrową)[...]". Przechodząc dotegoż przepisu czytamy "Na kruchym podpieczonym cieście rozłożyć równo masę z róży, przykryć masą serową, przyrządzoną według przepisu "Sernik wiedeński". Na szczęście tam znalazłam sposób wykonania interesującej mnie masy. Wykonanie sernika cytuję za książką posiłkując się wszystkimi trzema recepturami. Żadna z nich nie podaje jednak temperatury. Piekarnik ma być mocno rozgrzany. Piekłam w 180C, wykorzystałam tortownicę o średnicy 20 cm.
W przepisie nie wykorzystałam rodzynek (zaproponowano 30 g).


Składniki;

Ciasto półkruche;
200 g mąki
80 g tłuszczu
80 g cukru pudru
1 jajo
2-3 łyżki śmietany
5 g proszku do pieczenia

Masa serowa;
500 g twarogu, kilkakrotnie zmielonego
300 g ziemniaków, ugotowanych i przeciśniętych przez praskę
5 jaj
250 g cukru pudru
100 g masła
9 g proszku do pieczenia


Wykonanie;

Jajo rozmącić ze śmietaną. Mąkę zmieszać z proszkiem, przesiać, posiekać z tłuszczem na stolnicy, dodać resztę składników. Zagnieść ciasto. 2/3 ciasta wywałkować, wyłożyć dno tortownicy, podpiec.
Przyrządzić masę serową; ser przetrzeć przez sito, masło utrzeć na pulchną masę, dodawać kolejno żółtka, przesiany cukier, ser i ziemniaki. Ucierać starannie, ubić pianę z białek i wyłożyć na masę serową. Wymieszać lekko, wyłożyć na podpieczone ciasto, wyrównać wierzch. Z wierzchu przybrać sernik kratką skośną zrobioną z reszty ciasta półkruchego. Wstawić do dobrze nagrzaego piekarnika na 50-60 minut. Gdy wierzch sernika za bardzo się zrumieni, przykryć papierem, upieczone ciasto lekko schłodzić, okrążyć nożem dookoła formy, wyłożyć.

czwartek, 24 czerwca 2010

Ciasto czekoladowe z ciasteczkami amaretti


Jest tak wiele odsłon ciasta czekoladowego. W dzieciństwie znałam jedynie murzynka a teraz mogę smakować ich wszelkie rodzaje. To ciasto przypomina w konsystencji czekoladowe brownie lecz w smaku to już nie to samo. Polecam nie kruszyć ciastek amaretti zbyt dokładnie.
Przepis na Chocolate Amareti Cake pochodzi z książki "Rachel's Food for Living"- Rachel Allen.


Składniki;
150 g ciemnej czekolady (użyłam o zaw. 70% kakao)
50 g ciastek amaretti
100 g płatków migdałów
175 g cukru
skórka otarta z pomarańczy
100 g masła, pokrojonego w kostkę
4 jaja, roztrzepane
cukier puder lub kakao do posypania


Wykonanie;
Piekarnik rozgrzać do 180C. Foremkę o średnicy 20 cm., wysmarować tłuszczem lub wyłożyć pergaminem. W kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę. Ciastka amaretti, migdały, cukier i skórkę pomarańczową umieścić w robocie i zmielić. Dodać masło i jaja, wymieszać. Następnie połączyć z czekoladą. Przygotowaną masę przelać do foremki. Piec ok 35 min. Po wystudzeniu posypać kakao lub cukrem pudrem.

niedziela, 20 czerwca 2010

Ciasto czekoladowe z gruszkami




Jestem. Powoli sie aklimatyzuje i oswajam. Przeraża mnie czas tracony we wszelakich urzędowych kolejkach- o meldunek, dowod osobisty, o Urzędzie Pracy nie wspomne. Okazuje się tez, że ta ostatnia instytucja to tylko wielgachny budynek, nic więcej. Aż 17 ofert pracy a gdy człowiek dzwoni i pyta- okazuje się, ze już są nie aktualne. Internet wdarł się już i w te sfery, dlaczego więc w UP nie ma komputerów, z których poszukiwacze pracy mogliby skorzystać, we wiadomym celu? Ktoś powinien zrewolucjonizować te instytucje ;)

Powrót do Polski to ciężka sprawa. Spory nakład czasu, pracy i nie czarujmy się- finansów. Nam się udało. Chwilami nie mogę się nadziwić. A teraz naważniejszą kwestią pozostaje znalezienie pracy. Bardzo Was proszę o kciuki w tej kwestii.

Tymczasem zapraszam na bardzo proste ciasto czekoladowe z zatopionymi w nim gruszkami.
Przepis z książki "200 cakes and bakes" Sara'h Lewis.


Składniki;
175g masła w temperaturze pokojowej
175 g cukru
3 jaja, roztrzepane
200 g mąki ze środkiem spólchniającym
25 g kakao
skórka otarta z jednej pomarańczy i 2 łyżki soku
4 małe gruszki

Wykonanie;
Masło utrzeć z cukrem na puszysto. W drugiej misce wymieszać ubite jaja z mąką i wmieszać do maślanej masy. Dodać kakao, sok i skórkę z pomarańczy i zmiksować. Masę przelać do formy (18x 28 cm) i wygładzić powierzchnie. Gruszki pokroić na cząstki i pokryć nimi wierzch ciasta. Piec w 180C przez 30-35 min.

sobota, 5 czerwca 2010

Bye Bye Irlandio!


To 246 post napisany w Irlandii. Ostatni :) Wcale nie kulinarny bo niestety nie jestem w stanie myslec o gotowaniu i pieczeniu.
Moja rodzina jest w Polsce od kilku dni. Ja dolacze do nich w najblizszy wtorek.
Stalo sie, nie ma odwrotu. I dobrze. Tak mialo byc.
Nie moge uwierzyc w to, ze po tylu latach opuszczam ten kraj.
Odezwe sie pewno dopiero z Jasla, o ile uda mi sie tam dojechac, poniewaz moje rodzinne miasto uleglo powodzi :(
Trzymajcie za nas kciuki.
Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie.