poniedziałek, 26 lipca 2010

Sernik waniliowy z malinami.


Bardzo lekki i puszysty. Można użyć jagód, czereśni i innych owoców. Wspaniały!
Przepis pochodzi z bloga Twoje & moje. Cytuję za Agatką;


Wykonanie;

Kruche ciasto

75 g zimnego masła
160 g mąki (najlepiej krupczatki)
50 g cukru pudru

Składniki zmiksować w malakserze, aż powstaną okruszki lub rozetrzeć palcami na kruszonkę.
Wysypać do tortownicy i ugnieść na dnie i na brzegu - ok. 3 cm wysokości.
Podpiec w temp. 180 stopni na złoty kolor (ok. 12-15 minut).


Masa serowa

100 g miękkiego masła
200 g cukru
600 g sera białego (zmielić 2-3 razy lub przetrzeć przez sito - ja przecieram)
3 jajka
2-3 łyżki ekstraktu z wanilii lub ziarenka wyłuskane z połowy laski wanilii
2 łyżki mąki ziemniaczanej


Na wierzch

200g owocó

Owoce mogą być świeże lub mrożone. Jak mrożone to nie rozmrażać.


Masło utrzeć z połową cukru na jasna masę, dodawać po łyżce sera i po trochu pozostałego cukru. Ucierać, aż cukier nie będzie wyczuwalny (ok. 5 minut).
Dodawać po jednym jajku, po każdym miksując na najniższych obrotach miksera ok. 30 sekund. Na koniec dodać wanilię i mąkę ziemniaczaną i krótko zmiksować.
Wyłożyć na podpieczony spód, powierzchnię masy wyrównać.
Na masę wyłożyć owoce.
Piec w temp. 160 stopni przez ok. 60 minut (wierzch na środku powinien być lekko sprężysty). Gdyby sernik przypiekał się na wierzchu, należy przykryć go folią aluminiową.
Po upieczeniu sernik zostawić na 15 minut w piekarniku, po czy wyjąć go, a po godzinie zdjąć obręcz tortownicy. Po całkowitym ostudzeniu wstawić do lodówki na min. 8-10 godzin.

piątek, 23 lipca 2010

Lonny magazine


Trochę inspiracji. Magazyn jest darmowy i dostępny online.

Zaktualizowałam listę blogów, na które zaglądam. Jest ich już całkiem sporo.

Miłego popołudnia :)

poniedziałek, 19 lipca 2010

Muffinki cytrynowe z jagodami

Muffiny. Po prostu.
Przepis na forum Cin Cin opublikowała Paulinka. Cytuję za autorką.


Składniki;
2 2/3 szkl. mąki
1 łyżka proszku do pieczenia
duża szczypta soli
1/2 szkl. cukru
skórka otarta z 1 cytryny
2 jajka
1 szkl. mleka
2/3 szkl. oleju
1 1/2 szkl. jagód
3 łyżki masła stopionego
1/2 szkl. cukru


Wykonanie;
Rozgrzać piekarnik do 200 st, foremki do muffinów posmarować masłem. Mąkę przesiać, dodać pozostałe suche składniki. Jajka rozbełtać, dodać do nich mleko i olej, dodać do suchych składników i tylko wymieszać do momentu gdy masy zaczną się łączyć. Wsypać jagody i bardzo lekko i krótko wymieszać. Przełożyć masę do przygotowanych foremek. Piec ok 20 min, aż będą pięknie rumiane, sprawdzić patyczkiem- powinien być suchy. Po wyjęciu z piekarnika zostawić w foremkach na 2 min, wyjmować po jednej, moczyć górę w rozpuszczonym maśle i potem leciutko obtoczyć w cukrze (są równie smaczne bez tego).


sobota, 17 lipca 2010

Wyszperane w sieci; Lunchskins

Kiedyś były woreczki foliowe. Potem zastąpiły je plastikowe pudełka. Dziś możemy zapakować kanapki do pracy/szkoły w coś ładniejszego :) Podejrzewam, że trzeba mieć ich kilka gdyż brudzą się tak samo jak inne opakowania a nie wysychają w sekundę. No ale i śniadania do pracy mogą być modnie zapakowane. To świetny pomysł na ograniczenie zużycia folii. Niestety raczej nie do nabycia w Polsce. Lunchskins.

środa, 14 lipca 2010

Tarta cytrynowa.


Tarta jest mmmmocno cytrynowa! Świetna "słodycz" w tak upalne dni.
Przyznam szczerze, że w taką pogodę mało mnie w kuchni. W dodatku kuchenne lenistwo potęguje praca, którą rozpoczęłam z początkiem tygodnia. Mało mnie więc na blogu ale o nim nie zapominam :)
Przepis na te tarte pochodzi z magazynu-książki wydanego przez Good Housekeeping "All-time favourite Summer cookbook".


Składniki na ciasto;
150 g mąki
szczypta soli
75 g masła, schłodzonego, pokrojonego w kostkę
50 g cukru pudru
2 żółtka

nadzienie;
1 jajo i 4 żółtka
150 g jasnobrązowego cukru
skórka i sok (150ml) z 4 cytryn
142 ml śmietany


Wykonanie;
Piekarnik rozgrzać do 190C.
Mąkę, sól i masło umieścić w robocie kuchennym. Zmiksować je trybem pulsującym do uzyskania konsystencji bułki tartej. Dodać cukier puder i ponownie zmiksować. Połączyć z zółtkami. Mase przełożyć na stolnice i zagnieść kule. Schłodzić w lodówce przez 30 min.
Ciasto uformować w formie do tarty i schłodzić przez kolejne 30 min. Po tym czasie wyłożyć na ciasto papier do pieczenia i wysypać fasole. Podpiec ciasto przez 10 min, usunąć fasolę oraz papier i piec kolejne 8-10 min. Wyjąć.
Zredukować temperature w piekarniku do 170C.
Jajo, żółtka i cukier ubić na puszystą maese. Delikatnie wmieszać sok oraz skórke cytrynową. Odstawić na 5 min. Połączyć ze śmietaną.
3/4 masy wylać na podpieczony spód i włożyć do piekarnika na 20-30 min. Następnie wlać pozostałą część i piec do ścięcia.

niedziela, 4 lipca 2010

Mrożony sernik z Baileys'em i czekoladą





Przepis ten pochodzi z magazynu "Good Food" (lipiec 2010), jednego z ostatnich anglojęzycznych magazynów, jakie udało mi się skrzętnie spakować i wywieźć :D
Mrożony sernik to idealna propozycja na tak upalne dni. Jest również świetnym pomysłem dla zapracowanych. Można go przygotować na kilka dni przed podaniem i przechowywać w zamrażalniku na tzw "nagły wypadek". Genialny pomysł na wykorzystanie nadmiaru lodów lub sera.
Przyznam, ze użyłam tylko połowę z wskazanej ilości likieru. Wskazane 100 ml zintensyfikowałoby jednak smak. W moim torcie, smak alkoholu był słabo wyczuwalny.
Użyłam mniej cukru (ok 50 g) i tego nie żałuję, gdyż sernik nie był zbyt słodki.
Myślę, że dobrym rozwiązaniem będzie wykonać taki deser w dwóch mniejszych porcjach. Przed podaniem ciasto powinno odstać chwilę w cieple. Jeśli nie planujemy zjeść całego jednego dnia mniejsze porcje będą wygodniejsze.


Składniki;
250 g niesolonego masła
500 g herbatników
czekolada, do starcia na wierzchu tortu
500 g miękkiego sera (np. philadelphia)
200 ml śmietany 30%
100 g cukru
500 g lodów waniliowych, zmiękczonych
200 ml likieru Baileys (można użyć innego kawowego np. Tia Maria)
50 ml espresso, schłodzonego, lub mocnej kawy


Wykonanie;
Masło rozpuścić. Herbatniki umieścić w foliowej torebce i rozkruszy wałkiem, można też użyć malaksera. Drobno skruszone ciastka wymieszać z masłem. Formę o średnicy 20 cm wyłożyć folią spożywczą. Z pergaminu wyciąć kółko wielkości dna i włożyć je na spód naczynia. Przygotowaną masą herbatnikową wylepić dno oraz boki tortownicy o średnicy 20 cm.
W dużej misce utrzeć na puszysto ser, stopniowo dodawać śmietanę oraz cukier. Kremową masę wmieszać do lodów, dodać likier oraz espresso, zamieszać. Mieszankę wylać do przygotowanej formy, zakryć folią i umieścić w zamrażalniku na min. 3 godziny.
Na 20 min przed planowanym podaniem, wyjąć deser z zamrażalnika. Oprószyć startą czekoladą.

piątek, 2 lipca 2010

Błyskawiczne ciasto z owocami, na oleju


Ciasto jest propozycją na utylizacje jabłek. Maksymalnie szybką w wykonaniu i bardzo smaczną.
W tak upalne dni ciężko jest znaleźć chęci na stanie w kuchni. Miło jest natomiast zjeść coś tak smacznego i pożywnego do popołudniowej herbaty.

Przepis opublikowała Rózia na forum Cin Cin.
Aby owoce nie opadały na dno podczas pieczenia ciasta, polecam obtoczyć je w mące.


Składniki ;
4 jaja
0.5 szklanki cukru
1 łyzka cukru waniliowego
0,5 szkl. oleju
1,5 szkl. maki luksusowej
1,5 lyżeczki proszku do pieczenia
jabłka (lub inne owoce)

Wykonanie;
Jaja utrzeć z cukrem, stopniowo dodawać olej i mąke wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Zmiksować do połączenia. Formę keksową natłuścić i przelać do niej przygotowane ciasto. Posypać pokrojonymi w kostkę owocami. Piec ok 60 min w 180C.

sobota, 26 czerwca 2010

Sernik z ziemniakami. Zmiany.




Od dawna nosiłam się ze zmianą nazwy bloga. Ciężko było mi wybrać nowe imię dla tego miejsca. Wiem jednak, ze to już czas i chcę tej zmiany. Oczywiście kilkakrotnie wpisywałam nazwę w panelu ustawień bloga, tyleż samo razy kasowałam bo do głowy przychodził inny pomysł. Chciałam by było prosto. I jest.
Nie potrafiłam pójść za radą kilku osób i założyć nowego bloga. Chciałabym kontynuować tego. Powiedzmy, że będzie to jego drugi rozdział :) Tym samym zmieniłam także adres witryny. Etap Irlandia jest dla mnie zakończonym.
(Marzyłam żeby o tym napisać :) )

Mam możliwość przestudiować wnikliwie książkę "Kuchnia Polska" z1970 r (Wyd. PWE). Jak się domyślacie robię to wnikliwie. Książka jest mocno zużyta, nie ma już pierwotnej okładki, co świadczy tylko i wyłącznie o jej świetności. Pierwszy wypróbowany przepis to sernik z ziemniakami. Zaintrygował mnie dodatek ziemniaków i skutecznie podbił nasze kubki smakowe. Musze tez przyznać, że ciasto półkruche z tego przepisu jest genialne! Receptura będzie moją ulubioną.


W książce miary podane są w dekagramach, miara proszku do pieczenia przedstawiona jest jako np. 1/2 opakowania. Interesujące jest również samo zaprezentowanie przepisu. Cytuję "Przyrządzić sernik według przepisu na "Sernik z ucieraną różą (cukrową)[...]". Przechodząc dotegoż przepisu czytamy "Na kruchym podpieczonym cieście rozłożyć równo masę z róży, przykryć masą serową, przyrządzoną według przepisu "Sernik wiedeński". Na szczęście tam znalazłam sposób wykonania interesującej mnie masy. Wykonanie sernika cytuję za książką posiłkując się wszystkimi trzema recepturami. Żadna z nich nie podaje jednak temperatury. Piekarnik ma być mocno rozgrzany. Piekłam w 180C, wykorzystałam tortownicę o średnicy 20 cm.
W przepisie nie wykorzystałam rodzynek (zaproponowano 30 g).


Składniki;

Ciasto półkruche;
200 g mąki
80 g tłuszczu
80 g cukru pudru
1 jajo
2-3 łyżki śmietany
5 g proszku do pieczenia

Masa serowa;
500 g twarogu, kilkakrotnie zmielonego
300 g ziemniaków, ugotowanych i przeciśniętych przez praskę
5 jaj
250 g cukru pudru
100 g masła
9 g proszku do pieczenia


Wykonanie;

Jajo rozmącić ze śmietaną. Mąkę zmieszać z proszkiem, przesiać, posiekać z tłuszczem na stolnicy, dodać resztę składników. Zagnieść ciasto. 2/3 ciasta wywałkować, wyłożyć dno tortownicy, podpiec.
Przyrządzić masę serową; ser przetrzeć przez sito, masło utrzeć na pulchną masę, dodawać kolejno żółtka, przesiany cukier, ser i ziemniaki. Ucierać starannie, ubić pianę z białek i wyłożyć na masę serową. Wymieszać lekko, wyłożyć na podpieczone ciasto, wyrównać wierzch. Z wierzchu przybrać sernik kratką skośną zrobioną z reszty ciasta półkruchego. Wstawić do dobrze nagrzaego piekarnika na 50-60 minut. Gdy wierzch sernika za bardzo się zrumieni, przykryć papierem, upieczone ciasto lekko schłodzić, okrążyć nożem dookoła formy, wyłożyć.

czwartek, 24 czerwca 2010

Ciasto czekoladowe z ciasteczkami amaretti


Jest tak wiele odsłon ciasta czekoladowego. W dzieciństwie znałam jedynie murzynka a teraz mogę smakować ich wszelkie rodzaje. To ciasto przypomina w konsystencji czekoladowe brownie lecz w smaku to już nie to samo. Polecam nie kruszyć ciastek amaretti zbyt dokładnie.
Przepis na Chocolate Amareti Cake pochodzi z książki "Rachel's Food for Living"- Rachel Allen.


Składniki;
150 g ciemnej czekolady (użyłam o zaw. 70% kakao)
50 g ciastek amaretti
100 g płatków migdałów
175 g cukru
skórka otarta z pomarańczy
100 g masła, pokrojonego w kostkę
4 jaja, roztrzepane
cukier puder lub kakao do posypania


Wykonanie;
Piekarnik rozgrzać do 180C. Foremkę o średnicy 20 cm., wysmarować tłuszczem lub wyłożyć pergaminem. W kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę. Ciastka amaretti, migdały, cukier i skórkę pomarańczową umieścić w robocie i zmielić. Dodać masło i jaja, wymieszać. Następnie połączyć z czekoladą. Przygotowaną masę przelać do foremki. Piec ok 35 min. Po wystudzeniu posypać kakao lub cukrem pudrem.

niedziela, 20 czerwca 2010

Ciasto czekoladowe z gruszkami




Jestem. Powoli sie aklimatyzuje i oswajam. Przeraża mnie czas tracony we wszelakich urzędowych kolejkach- o meldunek, dowod osobisty, o Urzędzie Pracy nie wspomne. Okazuje się tez, że ta ostatnia instytucja to tylko wielgachny budynek, nic więcej. Aż 17 ofert pracy a gdy człowiek dzwoni i pyta- okazuje się, ze już są nie aktualne. Internet wdarł się już i w te sfery, dlaczego więc w UP nie ma komputerów, z których poszukiwacze pracy mogliby skorzystać, we wiadomym celu? Ktoś powinien zrewolucjonizować te instytucje ;)

Powrót do Polski to ciężka sprawa. Spory nakład czasu, pracy i nie czarujmy się- finansów. Nam się udało. Chwilami nie mogę się nadziwić. A teraz naważniejszą kwestią pozostaje znalezienie pracy. Bardzo Was proszę o kciuki w tej kwestii.

Tymczasem zapraszam na bardzo proste ciasto czekoladowe z zatopionymi w nim gruszkami.
Przepis z książki "200 cakes and bakes" Sara'h Lewis.


Składniki;
175g masła w temperaturze pokojowej
175 g cukru
3 jaja, roztrzepane
200 g mąki ze środkiem spólchniającym
25 g kakao
skórka otarta z jednej pomarańczy i 2 łyżki soku
4 małe gruszki

Wykonanie;
Masło utrzeć z cukrem na puszysto. W drugiej misce wymieszać ubite jaja z mąką i wmieszać do maślanej masy. Dodać kakao, sok i skórkę z pomarańczy i zmiksować. Masę przelać do formy (18x 28 cm) i wygładzić powierzchnie. Gruszki pokroić na cząstki i pokryć nimi wierzch ciasta. Piec w 180C przez 30-35 min.